Wakacyjna przygoda z dojrzałym mężczyzną

Mam na imię Ola i mam 20 lat. W tym roku pojechałam na wakacje na wieś, do siostry mojej mamy. Ma ona duży dom, w który mieszka ze swoim mężem i dwójką dorastających synów. Jeden z nich Tomek ma 17 lat, a drugi, Marcin 15. Wszyscy są bardzo mili, dlatego lubię tu przyjeżdżać. Moja mama też się tu wychowywała, ale po wyjściu za mąż za mojego tatę zdecydowali się na zamieszkanie w mieście. Tata jest kierownikiem, a mama prowadzi butik.

Kiedy przyjechałam było bardzo ciepło, był to środek lata. Ciocia pokazała mi pokój, który dla mnie przygotowała. Rozpakowałam się i wyszłam na pole. Mój kuzyn szalał na motorze próbując przy jego pomocy podrywać dziewczyny, ale chyba jeszcze nie udało mu się żadnej zdobyć.

Sąsiadem mojej cioci jest Pan Franek. Bardzo przystojny czterdziestoletni mężczyzna. Bardzo go lubię. Jest wesoły i wysportowany, a co najważniejsze jest kawalerem. Pracuje w banku sześć kilometrów stąd. Mieszka z rodzicami, pomaga im w prowadzeniu gospodarstwa.

Postanowiłam przejść się na spacer i sprawdzić co się zmieniło w tej pięknej okolicy. Było tu kilka osób w moim wieku. Niestety wszyscy albo wyjechali albo pomagali przy domu, toteż nie udało mi się nikogo zaprosić na wspólną przechadzkę.

Poszłam więc do lasu. Od samego wejścia słychać było donośny śpiew ptaków. Spacerowałam tak już z pół godziny, jednak pewnym momencie usłyszałam trzask gałęzi. Szłam nadal przed siebie. W pewnym momencie zobaczyłam traktor. Ktoś pewnie sprząta las - pomyślałam. I nie myliłam się. Był to Pan Franek, sąsiad cioci. Podeszłam bliżej, aby się przywitać. Pan Franek nie miał na sobie koszulki, był w samych spodniach. Uśmiechał się. Przywitałam się i zaczęliśmy rozmawiać. To była luźna rozmowa. Dopytywał kiedy przyjechałam i czy mi się tu podoba.

O tak, podobało mi się! Szczególnie widok, który miałam przed oczami. Nie wiem dlaczego, ale na widok półnagiego Pana Franka wszystko zaczynało we mnie buzować. W głowie przebiegła mi jedna myśl - "zerżnij mnie". Sama myśl o nim, doprowadzała mnie do szaleństwa. Czułam się niezręcznie z tą myślą. Zaczęłam odczuwać napięcie, które się tworzyło. Stwierdziłam, że lepiej będzie jak już pójdę. Pożegnałam się i poszłam dalej próbując ochłonąć po tym spotkaniu.

Daleko jednak nie zaszłam. Zaraz nieopodal stanęłam pod drzewem. Zaczęłam się zastanawiać, co się ze mną dzieje. Nie mogłam uwierzyć, że tak się podnieciłam podczas tej sytuacji. Zamknęłam oczy i bez namysłu zaczęłam się dotykać. Było bardzo gorąco, miałam na sobie tylko zwiewną, króciutką sukienkę, wiązaną na szyi. Byłam bez stanika. Wsadziłam rękę między uda i poczułam, że moje majteczki są już całe mokre. Najpierw delikatnie głaskałam się, a potem coraz śmielej i mocniej pieściłam moją dziurkę przez majtki.

Nagle usłyszałam ciche chrząknięcie. On tam stał, zobaczył mnie. Byłam przerażona i speszona, ale on się uśmiechał. Podszedł do mnie powoli, oparł jedną rękę o drzewo, pod którym stałam i patrząc mi w oczy zaczął dotykać moich piersi przez sukienkę. Był pewny siebie i niesamowicie męski. Jedna rękę chwycił mnie delikatnie za kark i zaczął mocno i brutalnie całować. Był spragniony kobiety. Szepnął mi do ucha, że już od dawna nie uprawiał seksu. Te słowa niesamowicie mnie rozpaliły. Czułam się jak sparaliżowana, nie mogłam się ruszyć. Mógł teraz robić wszystko, na co ma ochotę. Poddałam się mu.


On wykorzystał to. Sięgną pod moja sukienkę i zsuną mi majtki w duł. Opadły na ziemie. Ciągle całował mnie łapczywie. Staną przede mną. Rozpiął mi sukienkę i ściągną ja ze mnie. Nawet nie protestowałam. Stałam naga w lesie przed nim. On patrzył na mnie. Mówił, że jestem piękne. Długo nie wytrzymał tak patrząc na mnie. Stanowczo podszedł chwycił moje obie piersi i zaczął je mocno i brutalnie ściskać. Całował mnie po szyi i dekolcie. Mocno oparł o drzewo i ciągle pieścił. Ja jęczałam i krzyczałam. Bul przeplatał się z rozkoszą. Objęłam go i wtopiłam pazurki w jego plecy. Rozkosz była tak duża, że nie wiedziałam, co robię. On uklękną przede mną. Zarzucił sobie moją nogę na szyje i mocno wbił swoje usta w moją pizdeczkę! Zaczął ja lizać i ssać. Był bardzo brutalny. Odczuwałam niezwykłą rozkosz. Głośno jęczałam i krzyczałam. On zupełnie nie zwracał na to uwagi. Był jak wygłodniały zwierzak. Ssał moja pizdeczkę i lizał.


Wstał i patrząc mi w oczy zaczął bardzo szybko i nerwowo rozpinać swoje spodnie. Spojrzałam na nie i moim oczom ukazał się wielki penis. Był już twardy do granic możliwości. On odwrócił mnie twarzą do drzewa. Oparłam się o nie a on wsuną rękę między moje nogi. Palcami wybadał moja dziurkę i mocno się w nią wbił penisem. Zaczął mnie mocno posuwać. Rżną mnie jak nikt nigdy wcześniej. Jakby nigdy nie miał kobiety. Moje piersi kołysały się. Uderzenia jego ciała o moje pośladki wydawały odgłos jakby ktoś nam bił brawo. To było niesamowite. Zaczęłam głośno krzyczeć a po chwili poczułam jak jedną ręką mocno ściska moja pierś i dochodzi. Wytrysk miał ogromny. Jego sperma zaczęła powoli spływać po moich udach. Wyszedł ze mnie.


Oparłam się o drzewo i patrzyłam na niego. On podciągną spodnie. Zaczął mnie całować a jedna ręką rozsmarowywał swoje nasienie po całej mojej myszce. Dotykał jej. Po chwili tych pieszczot poczułam rozkosz. Objęłam go mocno za szyje. Przytuliłam się do jego ramienia. Poczułam się bezpiecznie a rozkosz zawładnęła moim ciałem. Jego dotyk sprawił, że po paru minutach miałam orgazm. On zaczął ja delikatnie głaskać, co przedłużyło moje doznania. Cały czas przytulałam się do niego.


Jak już było po wszystkim on objął mnie mocno i tak staliśmy. Ja naga w jego mocnych ramionach. Ciągle trzymał mnie. Ugiął lekko nogo i starał się dosięgnąć mojej sukienki i majteczek. Wziął je a potem wziął mnie na rękach i zaniósł tam gdzie miał traktor. Pocałował mnie w usta i powiedział żebym się ubrała. On odwiezie mnie do domu a wieczorem spotkamy się znów.


Ogromnie się z tego cieszyłam. Było mi niesamowicie a mogło to nadal trwać. Przyjechaliśmy do domu. Powiedziałam cioci, że spotkałam pana franka w lesie. Wykąpałam się i wieczorem siedziałam przed domem. On przyszedł na kawę. Przyjaźnili się z moją ciocia. Zrobiliśmy grila. Siedziałam z nimi i było bardzo zabawnie. O 22 wszyscy już zaczęli się zbierać. Moja ciocia była bardzo zmęczona. Zaproponowałam, że wszystko posprzątam a oni niech idą już spać. Ja przywykłam do późnego chodzenia spać no a oni wstają zazwyczaj o 6 rano. Wszyscy się zgodzili. Gdy oni już kładli się spać. Ja szybko wszystko posprzątałam.


On siedział na polu i patrzył jak się uwijam. Gdy skończyłam usiadłam obok niego.

- Nie przeszkadza ci, że mam 40 lat?- Zapytał

- A tobie, że mam 20?

- Podobało ci się to w lesie?

- Tak bardzo i chce więcej. Nie myśl, że nie wiem, co to jest sex. Jeszcze cię zaskoczę.


Zaśmiał się, ale ja mówiłam poważnie. Nie jestem puszczalska, ale nie mam żadnych tematów tabu. Nie skrywam marzeń. Jak mam na coś ochotę to, to biorę. Jak mężczyzna nie wie jak mnie pieścić nie idę do seksuologa tylko mówię, co robi nie tak. Lubię zmieniać pozycje i czasami być perwersyjna. No może się o tym przekona.


Siedział tak i patrzył na gwiazdy. Ja wskoczyłam na niego. Położyłam ręce na jego policzkach i mocno pocałowałam. Był zaskoczony, ale po chwili zaczął mnie przytulać. Odepchnęłam go. Popatrzyłam mu w oczy, wstałam i poszłam do suteryny. Wszyscy spali na piętrze, więc nikt nawet nie usłyszy, co się dzieje. Zamknęłam drzwi, zasłoniłam okna i zapaliłam dwie świece żeby zrobić intymny nastrój.


Stanowczym głosem kazałam mu ściągnąć z siebie wszystko. Posłusznie wykonał polecenie. Stał tam nagi. Ja obeszłam go do o koła. Dobrze się przyjrzałam jego pośladkom. On stał i się uśmiechał.

- Jesteś wspaniale zbudowany.

- Och dziękuję moja pani- zaśmiał się

Spojrzałam mu w oczy, zbliżyłam się do niego, moje wargi były bardzo blisko jego wargi wyszeptałam:

- O tak jestem twoją panią, a ty moim panem. I od dziś będziemy się kochać wtedy, kiedy jedno z nas będzie miało tylko ochotę i gdzie będzie chciało.

- O tak zgadzam się na taki układ moja suczko.


Zaczęliśmy się całować. Położył się na łóżku a ja rozebrałam się. Usiadłam na boku łóżka i zaczęłam delikatnie dotykać jego ciało. Kazałam mu ugiąć jedną nogę a drugą rozsunąć tak abym miała dostęp do wszystkich zakamarków. On patrzył na mnie i poddał się całkowicie moim pieszczotom. Delikatnie muskałam jego uda. Głaskałam je a potem delikatnie opuszkami palców dotykałam ich wewnętrznej strony. Pieściłam okolice jego jajeczek. Delikatnie muskałam je przez przypadek. Takie łaskotki bardzo mu się podobały. Potem wzięłam je do ręki i zaczęłam bardzo ostrożnie masować. Głaskałam jego penisa. Aż wreszcie wzięłam go w dłoń i zaczęłam powoli nim poruszać. Patrzyłam na wyraz jego twarzy. Z każdym ruchem zmieniała się.


Wstałam i weszłam na łóżko. Usiadłam między jego nogami i zaczęłam pieścić go językiem. Pierwsze po jajeczkach. Lizałam je i całowałam. Delikatnie dawałam im całusy tak jakby to były jego usta. Masowałam je jedna dłonią. Potem przyszedł czas na jego penisa. Zaczęłam go lizać od samego dołu powoli przesuwając językiem. Gdy dochodziłam do czubka wracałam z powrotem w duł i tak cały czas. Taka rozkoszna tortura. On wiercił się i już nie mógł tak dłużej. Nie wytrzymał. Chwycił mnie za włosy i mocno wsadził mi go w usta. Zaczęłam go ssać. On mnie puścił, ale ja już nie chciałam przestawać. Łapczywie lizałam go i wkładałam go coraz głębiej. On wił się w rozkoszy. Cały czas głaskał mnie po głowie i od czasu do czasu mocno chwytał mnie za włosy. Nagle poczułam jak dociska mnie do siebie a ciepła, lekko gorzkawa sperma wypełnia moje usta.


Spijałam każdą krople wypływającą z niego. Wyciągnęłam go z ust. W kąciku moich ust wypłynęła drobina jego nasienia. On patrzył na mnie. Zlizałam resztki i położyłam się obok niego. Przytulił mnie mocno i zaczęliśmy się całować. Było cudownie!


Chwile odpoczęliśmy. Potem on podniósł się a ja wygodnie się położyłam. Zaczął lizać moje piersi, co bardzo mnie podniecało. Dotykał moich ud i mojej pizdeczki. Włożył tam palce i dokładnie zbadał ją od środka. Była bardzo mokra. Wyciągną z niej palce i oblizał je. Wyszeptał, że cudownie smakuje. Schylił się i zbliżył się do niej. Najpierw delikatnie mnie całował. Dokładnie każde miejsce. Wyciągną język i zaczął powoli pieścić mnie nim. Całował i lizał. Z powrotem włożył mi dwa palce i zaczął powoli mnie nimi posuwać. Gdy coraz głośniej zaczęłam jęczeć on coraz bardziej mnie pieścił. Po chwili poczułam jak do mojej pizdeczki wchodzi trzeci palec. Rozrywał mnie od środka a mi było coraz przyjemniej! Lizał mnie mocno. Czasami gryzł. Nie trzeba było długo czekać na reakcje mojego ciała. Zawładną nim niesamowity orgazm. Wygięłam się w łuk a on nadal mnie lizał. Rozkosz była niesamowita, ale musiałam go powstrzymać. Już nie mogłam znieść jego języka. Było mi niesamowicie.


Opadłam z sił kompletnie. On patrzył na mnie i się uśmiechał. Był dumny ze swojej pracy. Jego penis znów się podniósł. Szybko wskoczył na mnie i wszedł z całym impetem. Moje soki wypływały ze mnie po tym orgazmie, więc jego penis od razu wślizgną się bez przeszkód. Rżną mnie mocno. Głośno jęczałam. On zaczął mnie uciszać, ale bez skutecznie, więc zaczął mnie mocno całować. Co oczywiście poskutkowało. Kochaliśmy się tak jeszcze przez 5min aż znów poczułam jego spermę tym razem między moimi nogami. Położył się obok mnie na chwile. Przytuliliśmy się no i musiał iść do siebie. A ja do siebie.


Pozbierałam swoje ubrania, zamknęłam za nim drzwi i poszłam do pokoju przez suterynę. Nawet się nie ubierałam. Pokój miałam na parterze. Były tam trzy pokoje, kuchnia i łazienka. Mieszkali tam moje dziadkowie a dwa pokoje czekały na mnie i moich rodziców. Na górze mieszkała moja ciocia z kuzynami. Schody były oddzielona tak jak klatka schodowa, aby nikt sobie nie wchodził w drogę. Położyłam się nago w pościeli i zasnęłam.


Wstałam rano i poszłam na śniadanie. Mimo że kuchnia była na górze wszyscy i tak woleli jeść w suterynie. Dziś zapowiadał się kolejny leniwy dzień wakacji. Pan Franek miał wolne w pracy, więc starał się pomóc rodzicom w gospodarstwie. Gdy wyszłam przed dom zobaczyłam go przez płot. Patrzyłam na niego z uśmiechem i wspomnieniem, co działo się poprzedniej nocy. Postanowiłam mu pomóc. Ciocia była zadowolona, że pomagam, bo rodzice Franka byli już starzy. Oni niczego się nie domyślali a ja miałam swojego kochanka przy sobie. Kochaliśmy się w polu, w lesie, na traktorze… Wszędzie gdzie się tylko da.


W sobotę i niedziele był luźniejszy dzień. Poszłam przejść się po wsi, bo przecież nie mogę siedzieć u niego, bo ktoś się zacznie domyślać. Rozmawiałam z paroma osobami i umówiliśmy się na wieczór. Był tu bar. Nie było to jakieś cudo, ale było gdzie potańczyć i się napić. Jak wróciłam popołudniu przebrać się Pan Franek z zaciekawieniem pytał gdzie i z kim wychodzę. Uśmiechał się i mówił żebym uważała, bo będzie zazdrosny. Co mnie wprawiło w bardzo dobry nastrój. Wykąpałam się i ubrałam króciutką sukienkę.


Na „dyskotece” było zabawnie. Pogadałam z paroma osobami. Nawet zaprzyjaźniłam się z jedna z dziewczyn. Wcześniej jej nie widziałam, bo studiuje w mieście. Teraz przyjechała do rodziców na wakacje. Wreszcie ktoś, z kim można porozmawiać. Trochę się wygłupiałyśmy i tańczyłyśmy. Paru facetów miało na nas ochotę. Gapili się cały wieczór. Ale o północy postanowiłyśmy wrócić do domu. Nie ma, co patrzyć jak inni już leżą pod stołami.


Jak weszłam na podwórko zobaczyłam, że u Franka świeci się jeszcze światło. Drzwi się otworzyły u niego i wyszedł na pole zapalić papierosa. Stanęłam przy płocie i zawołałam go po cichu. Podszedł do mnie i mnie pocałował.

- Jak było?

- Nawet przyjemnie- uśmiechnęłam się

- Podrywali cię?

- A ty byś nie poderwał.

- Idź za dom i poczekaj na mnie.


Jak kazał tak zrobiłam. On wrócił do domu i zgasił światło. Po paru minutach oczekiwania zjawił się. Stałam pod moim oknem. Obok było okno do pustego pokoju, więc się nie bałam, że ktoś zobaczy.

- Moja suka chciała mnie zdradzić?- Spytał władczym głosem

- Nie! Jesteś tylko ty.

- Nikt nie ma prawa dotykać mojej suczki! Coś mi się wydaje, że musze ci pokazać, kto jest twoim panem!


Po jego słowach od razu zrobiłam się cała mokra. Chwycił mnie mocno za piersi jedną ręką a drugą włożył pod sukienkę. Zdarł ze mnie majtki i zaczął dotykać. Mocno i łapczywie. Wkładał we mnie swoje palce. Najpierw dwa potem trzy. Objęłam go mocno. Podniosłam jedna nogę a twarz wtuliłam w jego ramiona, aby nikt nie słyszał moich jęków. Mocno mnie dotykał. Odwrócił mnie i podniósł sukienkę. Rozpiął spodnie i szybkim ruchem wbił się we mnie. Zaczął mnie rżnąć od tyłu mocno, brutalnie, szybko i głęboko! Czułam się jak zwykła suka, którą ktoś po prostu bierze jak chce. Było to bardzo podniecające. Po naszych igraszkach brutalny i szybki numerek był niesamowicie podniecający. On ciągle ugniatał moje piersi bardzo mocno i wchodził we mnie z całej siły. Jego penis wbijał się raz za razem bardzo głęboko. Sztywny i gruby rozrywał moje wnętrze. Penetrował mnie jak nikt nigdy. Po chwili mocnym pchnięciem wbił się po same jaja i wytrysną we mnie swój cały ładunek spermy! Biała ciecz zalała dokładnie moje wnętrze i powoli zaczęła wypływać. On wyszedł ze mnie. Opuścił mi sukienkę, pocałował w usta i powiedział, że następnym razem doświadczę czegoś wyjątkowego i odszedł.


Pięć dni minęło bez emocji. Pomagałam w domu, czasami opalałam się za domem i chodziłam do baru spotkać się z ludźmi, posiedzieć i pogadać. Prawdę mówiąc czasami flirtowałam, ale to nie było nic poważnego. Nikt tu nie był w moim typie.


Pewnego ranka przyszedł do nas Pan Franek poprosić żebym pomogła mu zwieść siano. Oczywiście zgodziłam się. Przywieźliśmy siano i Franek wyłożył go na stodołę. Mieli tylko jedna krowę, więc nie było tego dużo. Siano zajmowało tylko pół stodoły. Po wszystkim powiedział, że idzie się umyć i że za godzinę chce się tu ze mną spotkać.


Też poszłam do domu zmyć z siebie siano i pot. Założyłam szorty i koszulkę. Poszłam do stodoły. Już tam czekał. Powiedział żebym wspięła się po drabinie. Weszliśmy na górę i zobaczyłam cześć stodoły starannie sprzątniętą. Na środku był rozłożony duży koc. Franek kazał mi wszystko z siebie ściągnąć i stanąć na kocu. Zrobiłam, co kazał. Podszedł i staną za mną. Delikatnie mnie dotykał i całował. Popatrzył mi w oczy. Podszedł i zaczął mnie całować. Patrzył na mnie i dotykał. Chodził w oku mnie i bacznie obserwował. Nagle poczułam uderzenie w pośladek. Nie bolało. To było bardzo przyjemne. Lekkie szczypanie i pieczenie.


Uklękną za mną. Chwycił moje pośladki i zaczął je masować. Bardzo mocno. Drapał je i ściskał. Rozchylił je i pocałował moja dziurkę. Jęczałam z rozkoszy. On ciągle mnie tam lizał. Wkładał mi język delikatnie do środka. Jedna ręką starał się rozchylić moje pośladki. Poczułam jak delikatnie wsuwa mi palec do tyłeczka. Cichutko jęknęłam. On pocałował mnie w pośladek i powiedział żebym się nie bała. Położył mi rękę na brzuchu i dalej wsuwał i wysuwał palec. Po chwili poczułam jak stara się tam wbić drugi. Był bardzo delikatny. Po paru minutach wyciągną je i wstał.


Rozebrał się i staną za mną. Chwycił mnie za piersi, objął i szepną do ucha żebym się nie bała. Całował mnie po ramionach i karku. Bardzo się odprężyłam. Głaskał mnie po pośladkach i po piersiach. Odsuną się. Rozchylił moje pośladki poczułam gorącego, sztywnego penisa, który delikatnie napierał na moją dziurkę. Jęczałam.

- Nie bój się, będę delikatny, jeśli cię zaboli przerwiemy.

- Dobrze- zgodziłam się

- Nikt jeszcze nie uprawiał ze mną seksu analnego. Raz próbowałam, ale mój ex bardziej dbał o swoją przyjemność niż o mnie, więc dałam sobie z tym spokój. Teraz było inaczej.


On delikatnie wsuwał się we mnie. Gdy mój tyłeczek przestał stawiać opór i wpuścił czubek penisa do środka poczułam ulgę. Najgorsze już za mną. Teraz gładko i powoli wsuwał się dalej. To było niesamowite. Tego uczucia nie da się opisać. Było niezwykle i takie inne od tego, co do tej pory przeżywałam. W pewnym momencie szybkim ruchem wbił się cały.


Stał i mnie przytulał. Zaczął się powoli i systematycznie poruszać. Coraz śmielej wyciągał go i wkładał. Wzdychałam i jęczałam. Przygryzałam wargi i starałam się nie krzyczeć. Było mi tak cudownie! On w moim tyłeczku. Czułam niesamowita rozkosz. On jedna ręką zaczął pieścić moją łechtaczkę. Zaczęłam mu mówić żeby robił to mocniej, żeby mocniej we mnie wchodził. Jak tylko to usłyszał chwycił mnie w biodrach i zaczął mocno nabijać na swojego kutasa. Było cudownie. Długo nie czekałam jak poczułam że dochodzi! Wbił się głęboko i tam pozostawił cały ładunek nasienia. Po chwili wyciągną go.

- Dziś jesteś moją suczką.


Położyliśmy się na kocu. Dotykał mnie, kiedy chciał i gdzie chciał. Jak już odpoczął wstał i kazał mi uklęknąć. Wsadził mi swojego penisa do ust i kazał się dokładnie wylizać. Posłusznie zaczęłam go pieścić, lizać i ssać. Starałam się dać mu rozkosz. Byłam posłuszna suczką. Trzymałam go za pośladki i pieściłam ustami…….


Kochaliśmy się jeszcze w różnych pozycjach. W różne dni i w różne noce aż nadszedł koniec wakacji. I skończyła się ta przygoda. Może już jej nie powtórzę ale było cudownie!

Pozostałe opowiadania